Budynek, dom pasywnyKRES - edukacja ekologiczna
Menu Główne  

Wyszukiwanie  


  
Domy energooszczędne: mity i fakty

Od około 2 lat nastała w Polsce moda na tzw. domy energooszczędne. Wokół tego tematu narosło wiele mitów, nie zawsze zgodnych z rzeczywistością. Spróbujmy wyjaśnić kilka z nich.
1. Od kiedy zaczyna się energooszczędność?
Niestety nikt w Polsce do tej pory nie określił co to znaczy dom energooszczędny. Padają różne liczby, często bardzo odległe od siebie. Domy budowane w sposób tradycyjny mają zapotrzebowanie na ciepło na poziomie od 120 do 180 kWh/m2/rok. W związku z tym, określenie standardu energetycznego dla domów energooszczędnych na poziomie 100 kWh (10-litrów) jest czystym skandalem. W Europie przyjęło się, że za dom energooszczędny uważa się budynek, którego zapotrzebowanie jest niższe od 50 kWh/m2/rok.

2. Kult współczynnika U.
Nie wiedzieć dlaczego, w Polsce od 15 lat panuje kult współczynnika U (kiedyś k). Oczywiście wiadomo, że im niższy współczynnik U tym przegroda jest bardziej energooszczędna, ale to tylko jeden z bardzo wielu czynników określających poziom energooszczędności domu. Współczynnik U nie jest najważniejszym parametrem. Istnieje wiele innych czynników, które w większym stopniu wpływają na szczelność budynku. Nie wiadomo również, dlaczego 15 lat temu Minister ustanowił współczynnik U na poziomie 30 W/(m²•K) dla ściany wielowarstwowej a na poziomie 50 W/(m²•K) dla ściany jednowarstwowej. Wybór tego poziomu był zupełnie przypadkowy. Równie dobrze można by było określić ten standard o 10 lub 50 % wyższy lub niższy. Ponadto, nic w tej kwestii nie zmieniło się przez 15 lat. Dobrym przykładem na optymalne rozwiązanie problemu energooszczędności jest technologia domów gotowych, która niestety dotarła do Polski z trzydziestoletnim opóźnieniem. Są to domy nowej generacji, solidnie skonstruowane i wykonane, gdzie 90% grubości ściany stanowi ocieplenie.

3. Czy cegła może być energooszczędna?
Nie! Nie może być, bo nie da się połączyć w jednym materiale wymogów konstrukcyjnych oraz cieplnych. Oczywiście można, jak jeden z producentów sugeruje, oferować jednowarstwową ścianę o grubości 45 cm, ale niewątpliwie mamy tu do czynienia z postawieniem sprawy na głowie. Wykorzystanie ocieplenia (np. styropianu) w technologii murowanej jest wręcz niezbędne. Jeśli już budujemy z cegły to optymalne budowanie wygląda tak: ściana nie powinna mieć więcej jak 20 cm grubości i może być ona np. z silikatu lub keramzytobetonu i do tego trzeba minimum dodać 20 cm ocieplenia. Budowanie z cegły 36 cm i dodawanie 10 cm styropianu jest absurdem.

4. Zasada 20+20+30
To bardzo prosta zasada, którą powinien zapamiętać każdy projektant, inżynier i inwestor. Oznacza ona, że jeśli w ogóle myślimy o energooszczędnym budowaniu to powinniśmy ocieplić płytę fundamentową (fundament) minimum 20 cm warstwą styropianu izolującą przed chłodem pochodzącym z gruntu, ścianę zewnętrzną minimum 20 cm warstwą, a dach minimum 30 cm warstwą. Parametrów fizyki nie da się oszukać, są to wartości absolutnie minimalne.

5. Mostki cieplne – detale.
Niestety, z domem jest tak jak z łańcuchem, czyli jego jakość energetyczna zależy od najsłabszego ogniwa. Na nic zdadzą się nasze starania o energooszczędność, kiedy w Polsce tak lekceważone są detale konstrukcyjne. Na polskich uczelniach o detalach konstrukcyjnych w aspekcie energooszczędności nie dyskutuje się, przeciętny architekt nie umie obliczyć współczynników związanych z mostkami cieplnymi i nie umie odpowiednio skonstruować newralgicznych detali konstrukcyjnych.

6. Dom inteligentny czy energooszczędny.
Także tu mamy do czynienia z pomyleniem pojęć. Dom inteligentny może co prawda w minimalnym stopniu przyczynić się do zmniejszenia zapotrzebowania na ciepło ale tak naprawdę jest tylko gadżetem dla ludzi, którzy lubią najnowszą technikę.

7. Ściany dobrze zaizolowane nie oddychają.
To kolejny mit powtarzany z uporem maniaka przez producentów różnych materiałów ściennych. Ściana nie może oddychać! W domu, obojętnie z czego zbudowanym, oddychają tylko domownicy lub ich pies - na pewno nie ściany. Zadaniem ścian jest przenoszenie obciążeń oraz ewentualnie ochrona cieplna. Świeże powietrze jest zadaniem wentylacji. Jeśli już, to można mówić o wchłanianiu wilgoci przez 1-no centymetrową warstwę suchego gips-kartonu lub tynku i oddanie tej wilgotności w momencie, gdy jest sucho.

8. Rekuperator.
mała genialna skrzynka powinna być obowiązkiem w każdym nowo budowanym lub remontowanym domu. Dzięki rekuperatorowi, co 2-3 godziny mamy pełną wymianę powietrza nie tracąc przy tym energii a wręcz ją odzyskując z powietrza wychodzącego. Inaczej mówiąc, nie otwierając okna mamy wewnątrz domu lepsze i czystsze powietrze niż na zewnątrz. Oczywiście przy zainstalowanym rekuperatorze nie jest zabronione otwieranie okien, ale robimy to tylko i wyłącznie w okresie letnim.

9. Jak ogrzewać dom energooszczędny – aspekt ekologiczny i finansowy.
W ciągu ostatnich dwóch / trzech lat modne stały się kominki z płaszczem wodnym, kolektory słoneczne czy pompy ciepła. Niewątpliwie każdy z tych sposobów ogrzewania ma swoje zalety i wady, ale na pewno więcej zalet. W tym temacie także panuje ogromny szum informacyjny i inwestorzy są zdezorientowani jaka instalacja ma naprawdę sens. Jeśli instalujemy pompę ciepła to na pewno nie ma sensu montowanie kolektora słonecznego, bo korzystając z pompy ciepła, ciepłą wodę mamy prawie za darmo. Kolektor słoneczny jest genialnym wynalazkiem, który kosztuje już ok. 10 tys zł, ale zapewnia nam on ciepłą wodę tylko między kwietniem a wrześniem. Kominek z płaszczem wodnym nie może być jedynym źródłem ciepła i ciepłej wody ponieważ wymaga niczym piec na węgiel, stałej pracy i nadzoru.
Luksusowym rozwiązaniem są pompy ciepła, które wykorzystują energię pochodzącą z gruntu lub powietrza jako źródła ciepła. Powinny być zawsze skorelowane z nisko temperaturowym ogrzewaniem podłogowym w całym domu i wtedy one mają niewątpliwie ogromny sens. Pompy powietrzne kosztują ok. 20-25 tys zł z montażem, pompy ciepła gruntowe ok. 40-50 tys zł z montażem.
Nowym genialnym rozwiązaniem są piece lub kominki na pelety. Jest to rozwiązanie ekologiczne, bardzo wygodne i właściwie bezobsługowe. Oczywiście nie można zapomnieć również o gazie, który jest źródłem wygodnym i luksusowym, ale niestety nieodnawialnym. Oczywiście ciągle popularne w Polsce jest ogrzewanie węglem lub jego odmianami. Komuś, kto wymyślił nazwę eko groszek należy się niewątpliwe nagroda Nobla. Paliwo to niestety z ekologią nie ma nic wspólnego.



10. Co robi rząd w zakresie energooszczędności?
Niestety kompletnie nic! Jesteśmy na końcu Europy, jeśli chodzi o budownictwo energooszczędne. Topimy miliardy złotych w różnych przedsięwzięciach, a nie pomagamy choćby w minimalny sposób, w zastosowaniu ekologicznych i energooszczędnych rozwiązań przy budynkach nowych lub remontowanych.

12. Jak to robią nasi sąsiedzi?
Niestety 10 razy lepiej. W Austrii rząd stworzył bardzo precyzyjnie opracowany program klima activ haus i klima activ passihaus. Jest tam w najdrobniejszych szczegółach określone, jakim standardom energetycznym musi odpowiadać dom, aby dostać jakiekolwiek dofinansowanie ze strony państwa. Dom traktuje się tam jako skomplikowany system naczyń połączonych. Nie ma tam miejsca dla dowolnych interpretacji i naciągania prawa w celu wyłudzenia dotacji. Także u naszych zachodnich sąsiadów w Niemczech istnieją bardzo restrykcyjne i dokładnie określone przepisy dotyczące współ finansowania przez rząd odnoszące się do domów jednorodzinnych. Istnieją trzy kategorie domów, które państwo może dofinansowywać: KfW 60, KfW 40 i dam pasywny. KfW to odpowiednik naszego banku gospodarstwa krajowego, który ma za zadanie dofinansowywać ekologiczne i energooszczędne zachowania inwestorów. Nie ma to nic wspólnego z rozdawnictwem pieniędzy. Inwestor budujący dom dostaje 30 lub 50 tys euro kredytu o obniżonym oprocentowaniu. Ta zachęta wystarcza, aby praktycznie wszystkie domy tam budowane odpowiadały niezwykle wysokim normom. Mało kto wie, że gmina lub miasto sprzedając teren pod zabudowę jednorodzinną może określić standard energetyczny budynków, tzn. może zażądać że na danym terenie będą zbudowane tylko i wyłącznie domy pasywne z zastosowaniem odnawialnych źródeł energii. Póki co, coś takiego w Polsce jest na razie nie do pomyślenia.
W przyszłym roku w Niemczech planowane jest wprowadzenie kolejnych rygorystycznych przepisów, wymuszających na budowniczych domów 20% udziału energii odnawialnej w całkowitym zaopatrzeniu domu w ciepło. W Austrii czy w Niemczech ogrzewanie bezpośrednio węglem lub prądem jest w ogóle nie do pomyślenia.

13. Kult materiału ściennego.
W Polsce istnieje zupełnie irracjonalny kult ściany a właściwie materiału, z którego została ona wykonana. Nie ma znaczenia czy zbudujemy ścianę z cegły ceramicznej, pustaka ceramicznego, keramzytobetonu, silikatu lub z jednej z wielu konstrukcji drewnianych. Ważne jest aby gwarantowała ona odpowiednie parametry cieplne, była stabilna i trwała.

14. Paszporty energetyczne.
Niestety wbrew temu co się sądzi, paszporty energetyczne w sposób bezpośredni nie przyczynią się do wzrostu standardów energetycznych domów budowanych w Polsce. Pomijając drobny fakt, że do tej pory nie wiadomo jak będzie wyglądał certyfikat energetyczny, trzeba zaznaczyć, że będzie on tylko określał czy standard naszego budynku jest zły, tragiczny czy bardzo tragiczny. Nie będzie natomiast zmuszał inwestora indywidualnego lub dewelopera do zdecydowanego podwyższenia standardu energetycznego budowanego budynku.

15. Okna.
Obecnie nowym standardem, jeśli chodzi o okna, stały się właściwie okna trzyszybowe oraz w wypadku okien z PVC co najmniej 5 cio a nawet 7 mio komorowe. Współczynnik dla całego okna powinien wynosić poniżej 1,0 W/(m2•K) a dla okna tzw. pasywnego – poniżej 0,8 W/(m2•K). Produkcja i sprzedaż okien o gorszych parametrach powinna być zabroniona.

16. Ile lat opóźnienia.
Jesteśmy opóźnieni o ok. 15 lat jeśli chodzi o mentalność i poziom edukacji. Dotyczy to edukacji architektów, robót budowlanych, edukacji klientów i edukacji rządu. W Polsce panuje kompletny brak zrozumienia globalnego wymiaru oszczędności energii, i nikt nie zdaje sobie sprawy, że w skali Polski aż 40 % zużytej energii cieplnej dotyczy domów.

17. Co należy zrobić?
Przede wszystkim pierwszy krok należy do rządu, który powinien dostosować Prowo Budowlane do standardów istniejących w Unii Europejskiej. Nie musimy przecież nic wymyślać i od nowa tworzyć prawa. Wystarczy dokonać kompilacji prawa najbardziej rozwiniętych krajów takich jak Szwecja, Dania, Austria, Szwajcaria czy Niemcy. Każdy z tych krajów ma prawodawstwo inne, ale główny kierunek, zasady energooszczędności i jej finansowania są zawsze takie same: dom musi być jak najbardziej energooszczędny i musi być ogrzewany maksymalnie energooszczędnie i ekologicznie. Wbrew temu co się w Polsce myśli nie chodzi tu o interes np. producentów materiałów budowlanych czy interes indywidualny, ale o dobro ogólne społeczeństwa. Czy kiedykolwiek rząd w Polsce to zrozumie?

  

Copyright © 2004-2008 budynkipasywne.pl


Fatal error: Call to a member function Execute() on a non-object in /includes/pnSession.php on line 378